Ostatnio pojawiły się informacje o uregulowaniu przepisami dwóch kwestii: jazdy na tzw.”suwak” przed zwężeniem drogi oraz korytarza bezpieczeństwa. Trochę to niepokoi, ponieważ te sprawy powinny być „wyuczone” i stosowane przez kierowców automatycznie. Zastanawiające jest to co u nas zawodzi ? Czy szkolenia kierowców, czy lekceważenie i jazda w stylu: „ja tu jestem najważniejszy” ? A wystarczałaby logika i jazda byłaby przyjemniejsza, a co najważniejsze bezpieczniejsza. Przecież taka jazda na tzw. „suwak” sama się prosi przed różnego rodzaju zwężeniami. Gdyby wszyscy zgodnie jechali wg. tego prawa to ruch byłby bardziej płynny i nie powstawałyby korki. Zresztą podczas miejskiej jazdy płynność ruchu to podstawa żeby dostosować się do zielonej fali. Dynamiczne rozpędzanie się podczas ruszania, nie utrudnianie innym jazdy to podstawy defensive driving.